Żywot człowieka zgorzkniałego

Był starszy o dwa lata. Z ciekawością obserwowałam, jak żyje. Na przerwach nie wychodził z klasy. Do szkoły i ze szkoły wozili go rodzice. Nosił szare dresy i zdawało się, że jego świat jest równie szary. Czasem, bardzo rzadko, zdradzał swój intelekt – gdy osiągał wysokie wyniki w nauce i wyróżniony był w szkolnym konkursie. Nie pamiętam jednak jego uśmiechu – chyba nigdy go nie widziałam. A rozmowa przypominała dialog ze starym, zgorzkniałym człowiekiem. Tak go zapamiętałam – pisze w felietonie Sylwia Błach.
Source: niepelnosprawni.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.