Tag Archives: ulgi

Niepełnosprawni z ulgą prorodzinną, bez względu na wiek

Dorosłe dziecko niepełnosprawne objęte jest ulgą prorodzinną bez względu na wiek, o ile otrzymywało dodatek pielęgnacyjny, zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną.

Podatnicy wychowujący dzieci niepełnosprawne mogą odliczyć od podatku dochodowego ulgę prorodzinną, jednak w przypadku dorosłych dzieci stosują oni preferencję na specjalnych warunkach.

Przepisy dotyczące stosowania ulgi prorodzinnej uregulowane zostały w art. 27f ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.). W przypadku dzieci małoletnich, tj. takich, które nie mają ukończonych 18 lat, ulgę zawsze odlicza się na tych samych zasadach, czyli pod warunkiem wykonywania w stosunku do dziecka władzy rodzicielskiej, pełnienia funkcji rodziny zastępczej lub opiekuna prawnego. Dzieci te nie muszą spełniać żadnych specjalnych wymogów.

W przypadku dzieci pełnoletnich można wyodrębnić dwie grupy dzieci objętych ulgą prorodzinną: dzieci zdrowe i niepełnosprawne. Na dzieci niepełnosprawne ulgę można odliczać bez względu na ich wiek (w przypadku pozostałych dzieci górna granica wieku na potrzeby ulgi to 25 lat). Do dorosłych dzieci niepełnosprawnych nie mają także zastosowania wymogi: nauki w szkole i nieuzyskiwania dochodów (powyżej 3089 zł rocznie). Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku wszystkich dzieci ulga prorodzinna nie może być odliczana, gdy do dziecka miały zastosowanie w roku podatkowym przepisy o podatku linowym, karcie podatkowej lub ryczałcie ewidencjonowanym (z wyjątkiem ryczałtu od przychodów z najmu).

Jedynym warunkiem odliczania ulgi na pełnoletnie dzieci niepełnosprawne bez względu na wiek jest otrzymywanie przez nie jednego ze świadczeń. Są to: renta socjalna, zasiłek pielęgnacyjny, dodatek pielęgnacyjny.

Warto wyjaśnić, że dodatek pielęgnacyjny jest wypłacany przez ZUS. Natomiast zasiłek pielęgnacyjny wypłaca wójt (burmistrz lub prezydent miasta), choć może on upoważnić do tego swojego zastępcę lub kierownika ośrodka pomocy społecznej.

PRZYKŁAD

Ile wyniesie kwota ulgi za opiekę nad niepełnosprawnym synem

Podatnicy wychowują niepełnosprawnego syna, który ma 28 lat. Syn do końca września pobierał zasiłek pielęgnacyjny. Czy mogą skorzystać z ulgi prorodzinnej?

Tak. Rodzice mają prawo do odliczenia ulgi prorodzinnej bez względu na wiek syna, gdyż pobierał on w 2010 roku jedno ze świadczeń wymienionych w ustawie o PIT, tj. zasiłek pielęgnacyjny. Ponieważ jednak syn nie otrzymywał tego świadczenia przez cały rok podatkowy, rodzice nie będą mogli odliczyć ulgi prorodzinnej za 12, lecz tylko za 9 miesięcy, tj. w wysokości 834,03 zł (92,67×9).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na UKW będzie łatwiej niepełnosprawnym

Uniwersytet Kazimierza Wielkiego uruchomi 12 platform dla niepełnosprawnych studentów. Będą do ich dyspozycji tuż po przerwie świątecznej

To nie pierwsze ruchome platformy na bydgoskim uniwersytecie. Ale dopiero teraz znalazły się tam, gdzie potrzeba ich najbardziej, czyli na wydziale pedagogiki i psychologii przy ul. Chodkiewicza.

– Tu uczy się największa liczba studentów, jest także najwięcej osób niepełnosprawnych. Do tej pory musiały radzić sobie bez specjalnych wind, teraz wreszcie sytuacja się zmieni – mówi rzecznik uczelni Tomasz Zieliński.

Urządzenia czekają jeszcze na odbiór techniczny, którego w najbliższych dniach ma dokonać Urząd Dozoru Dźwigów. – Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nastąpi to przed Bożym Narodzeniem. Niepełnosprawni studenci po powrocie z przerwy świątecznej będą mogli wjeżdżać na wyższe piętra praktycznie bez niczyjej pomocy – dodaje Zieliński.

Natalia Gudynowska, pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych samorządu studenckiego UKW przyznaje, że platformy w głównym budynku uczelni były bardzo potrzebne. – Kierunki pedagogiczne są popularne, jest tam wiele osób, które potrzebują pomocy w poruszaniu się po uniwersytecie. Z pewnością będzie mniej krępujących sytuacji, gdy rodzice lub koledzy musieli wnosić po schodach osoby mające problemy z chodzeniem.

Po Nowym Roku UKW dodatkowo uruchomi jeszcze trzy urządzenia. Będą lepsze i większe od tych, które już są zainstalowane. Powinny być gotowe do użytku w lutym.

Ze specjalnych platform studenci bydgoskiego uniwersytetu do tej pory mogli korzystać w budynkach przy ul. Staffa, pl. Weyssenhoffa i Grabowej. Nowe zamontowano też na wydziale humanistycznym przy rondzie Jagiellonów. Na swoją kolej musi poczekać jeszcze gmach przy ul. Przemysłowej.

Ale to nie wszystko. Pełnomocnik rektora ds. osób niepełnosprawnych prof. Bassam Aouil planuje otworzyć uniwersyteckie biuro osób niepełnosprawnych. – Ruszymy najpóźniej na wiosnę. Będziemy tworzyć punkty konsultacyjne z poradami psychologa, a także punkt doradztwa zawodowego, żeby ułatwić start na rynku pracy – tłumaczy. – Dostosujemy sale tak, by na zajęcia mogły przychodzić także osoby słabo słyszące czy niewidome. W przyszły mroku akademickim chcemy być w 100 proc. przygotowani na przyjęcie niepełnosprawnych – dodaje.

Teraz na UKW studiuje ich tylko ok. 400. To niewiele jak na uczelnię, która kształci ponad 15 tysięcy studentów. Zieliński ma nadzieję, że przystosowanie budynku przy Chodkiewicza, a także ulepszanie innych gmachów spowoduje zmianę tego stanu rzeczy. – Brak platform, wind i dostosowanych do potrzeb niepełnosprawnych łazienek odstraszał ich. Udogodnienia, jakie wprowadzamy, być może przyciągną do nas więcej osób, które mają orzeczenie o niepełnosprawności. Teraz możemy zaoferować im dobre warunki do studiowania – mówi.

Za platformy dla niepełnosprawnych UKW zapłacił 550 tys. zł.

Nowe przepisy pogarszają sytuację niepełnosprawnych

Ponad 90 proc. zakładów pracy chronionej deklaruje redukcję zatrudnienia osób niepełnosprawnych w przypadku utraty takiego statusu. W zachodniopomorskim zwolnienia już są.

Zagrożeniem dla pracy osób niepełnosprawnych stały się nowe przepisy o dofinansowaniu zakładów zatrudniających takie osoby. Mówiąc krótko – zmniejszono odpisy na wynagrodzenia, czyli pomoc państwa.
Zakład Pracy Chronionej „Nord” w Szczecinie zwolnił już ponad 50 proc. załogi, tj. ponad 100 osób niepełnosprawnych.

– Musieliśmy to uczynić, bo nie stać nas na dopłaty do wynagrodzenia pracowników
– mówi o trudnej sytuacji firmy Dariusz Sakowicz, współwłaściciel. – Do tej pory przepisy przejściowe mówiły o możliwości dofinansowania 100 proc. wypłat, ale w praktyce można było dostać jedynie 70 proc. Teraz znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że firma utrzymując osobę niepełnosprawną musiałaby do niej dopłacać.

Dla osób niepełnosprawnych praca, to nie tylko pieniądze na utrzymanie, ale również możliwość kontaktu z innymi ludźmi.

– Dla mnie praca, to życie – mówi Krzysztof Sokołowski. – Jak jej nie będę miał, to pozostaje mi siedzenie w domu. A to nie jest życie.

– Bez pracy moje życie to cztery ściany – dodaje Anna Wierzbicka. – Tu mogę porozmawiać z innymi, pośmiać się. To bardzo ważne dla mnie.

Koszty zatrudnienia niepełnosprawnego, to nie tylko pensja. Na pracodawcy spoczywają dodatkowe obowiązki. Wydajność osób niepełnosprawnych jest dużo niższa od osoby zdrowej. Wszyscy (prócz lekkiego upośledzenia) pracują jedynie 7 godzin. Przysługuje im, prócz normalnego urlopu, również dodatkowe 10 dni. Wymagają stałej opieki lekarskiej itd. To wszystko kosztuje i obciąża pracodawcę.

– Nowe przepisy to czarna magia dla przedsiębiorców, odnosząca się do wirtualnej rzeczywistości – nie kryje swojej opinii Barbara Maliszewska, prezes Wielobranżowej Spółdzielni Inwalidów „Selsin”. – Autorzy sugerują, że osoby niepełnosprawne powinny pracować na otwartym rynku. A który przedsiębiorca weźmie sobie na głowę opiekę nad niepełnosprawnym, stworzenie mu specjalnego miejsca, tolerowanie braku wydajności, uwzględnianie półtoramiesięcznego leczenia itd. Żaden, tylko zakłady pracy chronionej. A te mają być likwidowane.

Autorzy nowych przepisów powołują się na wymagania Unii Europejskiej i sugerują tworzenie Zakładów Aktywności Zawodowej. Kto ma je tworzyć i na jakich zasadach, tego nie wiadomo. W naszym regionie są tylko dwa. Na nowe nikt nie zarezerwował pieniędzy. Dwa lata temu można je było otrzymać w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego „Infrastruktura społeczna”, ale w listopadzie 2007 r. usunięto ten punkt.

Tylko około 15 proc. zakładów uważa, że uda im się utrzymać jako zakłady pracy chronionej. Niemal wszyscy oceniają bardzo krytycznie nowe uregulowania prawne.

– Na szkoleniach zadawaliśmy pytania, w której dyrektywie unijnej jest zapisane, że Unia Europejska żąda likwidacji zakładów pracy chronionej i nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi – mówi prezes Maliszewska.

Źródło: gs24.pl

1 2