Tag Archives: pfron

PFRON zaprasza

PFRON serdecznie zaprasza organizacje pracodawców osób niepełnosprawnych na spotkanie informacyjne dotyczące sposobu realizacji zadania określonego w art. 32 ustawy o rehabilitacji, tj. udzielania pomocy pracodawcom prowadzącym zakłady pracy chronionej przez Fundusz, które odbędzie się w środę, 20 maja br., o godz. 12.00 w siedzibie PFRON, Al. Jana Pawła II 13, Warszawa, sala 907. Na spotkaniu zostaną przedstawione i omówione przygotowane przez Fundusz wzory dokumentów. Relacja ze spotkania, wraz z najważniejszymi informacjami dotyczącymi ubiegania się o pomoc określoną w rozporządzeniu i instrukcją wypełniania dokumentów, ukaże się na stronie internetowej PFRON 25 maja br.
Organizacje pracodawców osób niepełnosprawnych, zainteresowane udziałem ich przedstawicieli w spotkaniu, proszone są o zgłoszenie nazwiska przedstawiciela wraz z nazwą organizacji, na adres e-mail katarzyna_kaminska@pfron.org.pl, nie później niż do piątku, 15 maja br. do godz. 14.00. Zgłoszenie przedstawiciela organizacji oraz potwierdzenie otrzymania tego zgłoszenia przez PFRON jest warunkiem wzięcia udziału w spotkaniu.
Fundusz dołoży wszelkich starań, aby wesprzeć pracodawców w ubieganiu się o pomoc przewidzianą w art. 32 ustawy o rehabilitacji, zapewniając jednolitość i przejrzystość procesu oceny złożonych wniosków oraz na bieżąco konsultując się ze środowiskiem pracodawców osób niepełnosprawnych. W ramach tych działań po rozpoczęciu naboru wniosków i ich wstępnej analizie planowane jest kolejne spotkanie z przedstawicielami organizacji (koniec czerwca).

PFRON zamawia ankietę. Za 4 miliony

Chce się dowiedzieć, jakie problemy mają niepełnosprawni.

To rozwiązanie, jakie pamiętamy z PRL, humbug i bzdura badawcza – oburza się w rozmowie z TVN 24 prof. Andrzej Kojder, przewodniczący Komitetu Socjologii PAN. – Dużo pieniędzy, dużo pracy, a dla niepełnosprawnych efekt żaden. Do tego źle sformułowany problem badawczy. Nie powinno się pytać o sytuację niepełnosprawnych, bo ta jest dobrze znana, lecz o to, jak im pomóc – dodaje.

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który powinien zajmować się aktywizowaniem niepełnosprawnych, jest jednak niewzruszony. Ma zamiar zorganizować to badanie, w ramach którego chce przepytać 100 tysięcy osób – informuje TVN 24. Jest gotów zapłacić za to 4,3 mln złotych.

Firmy badawcze twierdzą, że zrealizowanie badania na tak dużej grupie, w tak krótkim terminie – sześć miesięcy, grozi jego powierzchownością. Proponują zmniejszenie grupy ankietowanych – twierdząc, że przy tym badaniu przepytanie 10 tysięcy osób da dokładnie taki sam efekt.

Badanie jest realizowane w ramach unijnego programu operacyjnego Kapitał Ludzki. Jak informuje TVN 24 pieniądze te można wydać nie tylko na badania, ale i na aktywizację zawodową niepełnosprawnych, promocję zatrudnienia czy kampanie skierowane do pracodawców. Korzystać z nich może więc nie tylko państwowy fundusz, ale i sami niepełnosprawni, ich rodziny i pracodawcy.

Dlaczego więc PFRON zamiast aktywizować bezrobotnych wydaje pieniądze na badania?

Fundusz po prostu realizuje projekty zaplanowane na ten rok, w ramach projektu Kapitał Ludzki. Jednym z celów jest rozeznanie sytuacji, żeby właściwie wydatkować pozostałe środki – tłumaczy TVN 24 Sławomira Lipke, który odpowiada w Funduszu za projekty unijne.

PFRON: wszystkie wnioski oceniamy pod względem merytorycznym

Wszystkie wnioski o dofinansowanie oceniamy pod względem merytorycznym, niezależnie od tego, kto je składa – zapewnia PFRON. Wyjaśnia także, że przeprowadzenie konkursu jest wymogiem ustawowym, a nie uznaniową decyzją PFRON.

Piątkowa „Rzeczpospolita” zarzuciła Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, że wycofał się z obiecanej na sześć lat dotacji na świetlice terapeutyczne dla Fundacji im. Brata Alberta ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Według gazety PFRON zmienił program „Partner III”, w którym brała udział organizacja, przez co – aby otrzymać dofinansowanie – musiała przystąpić do konkursu, w którym jej wniosek przepadł. „Rz” cytuje rzecznika PFRON, który zapewnia, że jest szansa, by fundacja uzyskała jednak dotację w ramach drugiego konkursu ofert. Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego to nie rozwiązuje problemu, ponieważ w konkursie fundacja może dostać maksymalnie 800 tys. zł, a to jest mniej niż połowa środków potrzebnych na utrzymanie świetlic terapeutycznych prowadzonych przez organizację.

Dyrektor Wydziału Programowania i Realizacji Zadań PFRON Marta Lempart poinformowała, że konieczność przeprowadzenia konkursu wynika ze zmiany ustawy o rehabilitacji i wejścia w życie rozporządzenia MPiPS. – PFRON dołożył wszelkich starań, aby przejście z programu „Partner” na system konkursowy nie odbiło się na ciągłości prowadzonej przez organizacje działalności – zapewniła.

Dodała, że porozumienia zawierane w ramach programu „Partner” nie gwarantowały otrzymania środków i to nieprawda, że PFRON zobowiązany był – jak napisała „Rz” – do wypłacenia Fundacji im. Brata Alberta 13 mln zł w okresie sześciu lat. – W ramach porozumień należało corocznie składać wnioski o dofinansowanie i zawierać kolejne umowy – podkreśliła Marta Lempart.

Prezes Fundacji im. Brata Alberta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ocenił, że w sprawie prowadzonej przez niego organizacji PFRON „popełnia klasyczny błąd, nie traktując organizacji pozarządowej jako partnera, tylko jako natrętnego petenta, który ciągle zawraca głowę urzędnikom państwowym”.

Marta Lempart zaznaczyła, że wnioski startujące w konkursie oceniali niezależni eksperci, a konkurs przeprowadzono w oparciu o ustawę o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Podkreśliła, że fundacja ks. Isakowicza-Zaleskiego nie dostała dofinansowania, ponieważ jej wniosek był zły.

Jak wyjaśniła, wniosek został sporządzony na dużym poziomie ogólności, co utrudniło przede wszystkim weryfikację kosztów, zwłaszcza w zakresie wynagrodzeń, a w budżecie liczącym 2 mln zł koszty samych wynagrodzeń wynosiły ponad 1 mln 250 tys. zł, czyli blisko 70 proc. kwoty wnioskowanej. Koszty osobowe administracji wynosiły blisko 20 proc., co oznacza, że znaczna część wysokiego kosztu przypadającego na beneficjenta nie służy mu bezpośrednio.

– Jeśli jakaś fundacja liczyła, że dostanie punkty za pochodzenie, to się myliła – dodała.

Marta Lempart poinformowała także, że w drugim konkursie Fundacja im. Brata Alberta może złożyć dwa wnioski na łączną kwotę do 1 mln 600 tys. zł.

Ks. Isakowicz-Zaleski podkreślił, że oceniający wniosek nie zwrócili się do zainteresowanego o jego uzupełnienie czy poprawienie, ale od razu go odrzucili. Wyjaśnił, że pensje zajmowały tak dużą część środków, bo na inne wydatki fundacja pozyskuje pieniądze z innych źródeł. Dodał, że w sprawie sześcioletniej dotacji na prowadzenie świetlic podpisał w listopadzie 2007 r. porozumienie z poprzednim wiceprezesem funduszu.

– Nie robimy łaski państwowemu funduszowi, ani on nam łaski nie robi, bo to jest działalność społeczna służąca osobom niepełnosprawnym. Gdy świetlice zostaną zamknięte, ucierpią na tym dzieci niepełnosprawne i ich rodzice. Szkoda, że PFRON nie widzi skutków tego typu decyzji – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

– Świetlice są prowadzone od ośmiu lat. Cztery lata temu dostaliśmy nawet nagrodę od prezesa PFRON za wzorowe prowadzenie świetlic. Wnioski co roku są pisane na tych samych zasadach – przez osiem lat uważano świetlice za dobre, a dziewiątego roku oceniono je negatywnie – dodał.

Zdaniem Marty Lempart wysoka ocena działalności Fundacji im. Brata Alberta nie może być kryterium powodującym automatyczne przyznanie środków w procedurze konkursowej, z pominięciem merytorycznej oceny wniosków. – Ocenie merytorycznej podlegają wnioski, a nie składające je organizacje – podkreśliła.

Autor: PAP

1 2 3 4 5