Na granicy dorosłości

– Otoczenie – rodzice i znajomi – są szalenie istotni. U mnie jest ten „kłopot”, że jestem jedynakiem. Dlatego łatwo sobie wyobrazić reakcję moich rodziców, szczególnie matki, na wieść o wypadku, gdy jej jedyny syn, który zaraz powinien wyfrunąć z domu i założyć rodzinę, w wieku 16 lat powrócił pod jej całkowitą opiekę. Mama to wszystko głęboko przeżyła i myślę, że do dziś konsekwencje tego, co się stało, gdzieś głęboko siedzą w jej sercu i głowie. Wydaje mi się, że chyba nigdy tak do końca się z tym nie pogodzi – mówi w szczerym wywiadzie Piotr Pawłowski, prezes Integracji.
Source: niepelnosprawni.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.