Cztery ściany, telewizor i regres funkcjonalny – tak wielu rodziców opisuje los, który spotkał ich dzieci z niepełnosprawnością po skończeniu szkoły. Kończą się zajęcia, rehabilitacja, nauka, a często też jakiekolwiek inne aktywności. Zostaje renta, zasiłek pielęgnacyjny i coraz bardziej zmęczeni rodzice oraz sfrustrowani terapeuci, którzy przez lata przygotowywali dzieci do wejścia w dorosłość, która, jak się okazuje, nie ma im nic do zaoferowania. Wtedy trzeba wziąć sprawy w swoje ręce – właśnie tak powstała Klubokawiarnia „Cafe Równik”, gdzie zatrudnienie znajdą młodzi ludzie z zespołem Downa i autyzmem.
Source: niepelnosprawni.pl